wtorek, 15 kwietnia 2014

postanowienia

Zdecydowałam się trochę uporządkować swoje życie. W związku z tym podejmuje się pewnym zadań na ten miesiąc. Mam nadzieję, że dzięki nim pewne sprawy staną się codziennością w moim życiu.
Co postanawiam:
- czytać pół godziny dziennie (książki, a nie prasę!!!)
- ćwiczyć codziennie brzuszki, a uda i pośladki w weekendy
- codziennie spacerować
- wyrzucić śmieci z mieszkania (zbędne sprzęty, ubrania itp.)
Na razie usunęłam z mieszkania dwa worki ubrań. Nie wyrzuciłam, lecz zaniosłam do piwnicy.
Częściowy sukces ;)
Może będzie lepiej. Trudno się pozbyć nawyków chomika ;(

środa, 10 sierpnia 2011

nie zaniedbałam

Wyznaję teorię, że jesteśmy zwierzątkami, którymi można sterować. Jeśli słabo znamy życie i nie mamy zbyt wiele doświadczeń życiowych, pozwalamy się sterować innym. Jeśli posiadamy odpowiednią wiedzę, to kierujemy własnym życie albo/i życiem innych.
Moja ostatnia lektura to Poza kulturą Edwarda Hall. Jego książka pokazuje, w jaki sposób manipuluje nami społeczeństwo oraz jak bardzo jesteśmy podporządkowani kulturze, w której wyrośliśmy. Jesteśmy marionetkami w rękach ludzi, historii i .. autorów książek, artykułów i innych publikacji. Rozpowszechnienie teorii na dany temat powoduje, że staje się ona PRAWDĄ. Prawda ma wiele twarzy. Nie ma jednej prawdy. Prawdą jest to, w co wierzy większość.
Bardzo dobra książka, ale przedstawiona interpretacja losu ludzkiego jest moja - chociaż powstała pod wpływem tej lektury. Wypożyczyłam inne książki tego autora. Obecnie czytam :Ukryty wymiar. Czuję się mądrzejsza i spokojniej podchodzę do życia - mniej emocjonalnie.
O co chodziło mi z tym tytułem: nie zaniedbałam? Nie zaniedbałam swojej potrzeby czytania oraz rozwoju intelektualnego ;)
Dla rozrywki oraz poprawy humoru przeczytałam Beaty Pawlikowskiej Blondynka Tao.Uwielbiam ten typ humoru w książkach. Na pewno wyszukam więcej pozycji tej autorki. Rozświetliła mi umysł i dodała radości w to deszczowe lato.
Będę czytać dalej. Czuję się szczęśliwsza.
A do poduszki czytam romans i się śmieję na głos, gdy: "jego silne ramiona objęły ją całą i poczuła się bezbronna". Romanse też są ważne!
miłej nocy


poniedziałek, 25 lipca 2011

przeczytane

Na każdym etapie życie może pojawić się kryzys. Może się on wiązać z życiem prywatnym - partnerstwo, rodzice, przyjaciele albo w zawodowym, szkolnym. Ja się w pewnym momencie rozczarowałam książkami. Miałam wrażenie, że już wszystko było, a słowo pisane może mi zastąpić komputer, telewizja, internet i prasa. W jakim celu miałam czytać całą książkę, jeżeli mogę przeczytać jej recenzję, skrót albo posłuchać audiobooka. Na szczęście pozazdrościłam znajomym obcowania z książką  Parę razy odwiedziłam bibliotekę i chociaż wypożyczyłam wymarzone książki, to oddałam je nieprzeczytane. W końcu się udało i zaczęłam znów czytać: pojedyncze rozdziały.
W przełomie pomogła mi również
"KOBIETA.
Geografia intymna"
Natalie Angier.

Nie jest to powieść ;) Może raczej poradnik, który pomógł mi pokochać siebie, swoje ciało. 
Jestem feministką i chociaż świat: i kobiety, i mężczyźni próbują mi pokazać, że jestem słaba i potrzebuję opieki, bo sama sobie nie poradzę, to będę z tym walczyć i udowodnię światu, że kobieta człowiekiem silnym jest! Dzisiaj się dowiedziałam, że potrzebuję opieki, by załatwić sprawy biznesowe. Dlaczego? Nie potrafię się sprzeciwić, skrytykować, zanegować czy negocjować?
Jestem silna i mogę być samodzielna. 
W książkach muszę szukać siły innych kobiet, które staną się moimi przewodnikami, wzorami.
Kiedyś była to Scarlett O'Hara z Przeminęło z wiatrem. Potrzebuję też współczesnych wzorców. 
Jeśli możecie mi coś poradzić, to piszcie....
do miłego...