poniedziałek, 25 lipca 2011

przeczytane

Na każdym etapie życie może pojawić się kryzys. Może się on wiązać z życiem prywatnym - partnerstwo, rodzice, przyjaciele albo w zawodowym, szkolnym. Ja się w pewnym momencie rozczarowałam książkami. Miałam wrażenie, że już wszystko było, a słowo pisane może mi zastąpić komputer, telewizja, internet i prasa. W jakim celu miałam czytać całą książkę, jeżeli mogę przeczytać jej recenzję, skrót albo posłuchać audiobooka. Na szczęście pozazdrościłam znajomym obcowania z książką  Parę razy odwiedziłam bibliotekę i chociaż wypożyczyłam wymarzone książki, to oddałam je nieprzeczytane. W końcu się udało i zaczęłam znów czytać: pojedyncze rozdziały.
W przełomie pomogła mi również
"KOBIETA.
Geografia intymna"
Natalie Angier.

Nie jest to powieść ;) Może raczej poradnik, który pomógł mi pokochać siebie, swoje ciało. 
Jestem feministką i chociaż świat: i kobiety, i mężczyźni próbują mi pokazać, że jestem słaba i potrzebuję opieki, bo sama sobie nie poradzę, to będę z tym walczyć i udowodnię światu, że kobieta człowiekiem silnym jest! Dzisiaj się dowiedziałam, że potrzebuję opieki, by załatwić sprawy biznesowe. Dlaczego? Nie potrafię się sprzeciwić, skrytykować, zanegować czy negocjować?
Jestem silna i mogę być samodzielna. 
W książkach muszę szukać siły innych kobiet, które staną się moimi przewodnikami, wzorami.
Kiedyś była to Scarlett O'Hara z Przeminęło z wiatrem. Potrzebuję też współczesnych wzorców. 
Jeśli możecie mi coś poradzić, to piszcie....
do miłego...